22 listopada 2016

Fredi

Moja praca ma wiele zalet. Jedną z nich jest nawiązywanie nowych znajomości czy przyjaźni, albo po prostu spotkanie po latach osoby, której dawno się już nie widziało 🙂 Z mamą Fryderyka nie rozmawiałam już bardzo dawno. Wprawdzie byłyśmy na wyprawie podczas jej sesji ciążowej, jednak jak spotkają się dwie kobiety to…. no wiadomo 🙂 Zapraszam na kilka ujęć z sesji Fryderyka, który przez całą ciążę miał być… Martynką 🙂 Ale to już inna historia <3


Pamiętajcie sesja noworodkowa w cieplutkim studio w Żorach może odbyć się tylko w pierwszych dwóch tygodniach życia malucha 🙂 Zapraszam na sesje noworodkowe maluszki również z miast ościennych: Rybnik, Wodzisław, Katowice, Gliwice, Jastrzębie, Radlin, Pawłowice… Wszystkie te małe i te większe pociechy <3